poniedziałek, 8 czerwca 2015

Jedyna

/001
/Niezgodna 
/OC 
/Mel
 
   Tłum na czarno ubranych ludzi wybiegł z budynku. Fala nieustraszonych przesuwała się w moją stronę. Szukałam pewnej dziewczyny o imieniu Vanessa, która była jedynym transferem do Nieustraszoności. Pochodziła z Altruizmu, ale nie tylko dlatego przykuła moją uwagę podczas ceremonii wyboru. Przypominała mi mnie gdy trzy lata temu porzuciłam rodzinną frakcje aby stać się Nieustraszoną i rozpocząć nowy rozdział swojego życia. Kiedy zatonęłam w czarnym morzu, szukałam  postaci ubranej w barwy Altruizmu. W pewnym momencie szara plama przebiegła mi przed oczami. Energicznie złapałam ją za rękę, wtedy mogłam jej się lepiej przyjrzeć. Miała proste czarne włosy opadające na jej biust, ogromne brązowe oczy wpatrujące się w moje, jej skóra była blada, nienaruszona, jakby nigdy się nawet nie skaleczyła.
 Wtedy zapytałam:
- Vanessa tak?
Dziewczyna nie odpowiedziała mi na pytanie choć bardzo dobrze znałam odpowiedź. Wyrwała mi rękę i pobiegła dalej. Wiedziałam, że się jeszcze spotkamy i to nie raz, na szkoleniu nowicjuszy, widziałam w niej zawziętość i duszę walki, dlatego wiedziałam, że się jej uda...
  Stałam już na dachu wysypanym żwirem, kolejni nowicjusze wyskakiwali z pociągu. Nagle i zupełnie niespodziewanie, tuż przed moimi nogami w kuckach siedziała ona. Wstała otrzepała się i lekko się uśmiechnęła, a ja zapytałam:
- Masz już nowe imię?
- Nie.
- A myślałaś nad jakimś?
- Nie. A jak je wybrać?
- To bardzo proste , najlepiej aby kojarzyło się z tobą.
- Nie wiem.
Nagle mnie natchnęło i wyszeptałam:
- Vanesso od dziś jesteś Jedyną.
~Mel

1 komentarz: